Komendant Stanisław Skąpski - gnieźnianin, którego los związał z Szamotułami [CZĘŚĆ II]

Magda Prętka
Magda Prętka
Szamotuły 13.09.1931 Uroczystość poświęcenia sztandaru Związku Powstańców i Strzelców. W czarnym płaszczu i kapeluszu wojewoda poznański Raczyński, obok gen.bryg. Sergiusz Zahorski. Komendant Skąpski stoi w mundurze w czapce z białym pokrowcem Mat. Mariusza Sołtysiaka
W latach 1924 - 1932 pełnił służbę w powiecie szamotulskim, na stanowisku Komendanta Powiatowego Policji Państwowej w Szamotułach. Kim był Stanisław Skąpski? To druga część niezwykłej historii międzywojennego stróża prawa

W życiorysie komendanta Stanisława Skąpskiego nie brakuje zarówno spektakularnych akcji, zdarzeń mrożących krew w żyłach, jak i osobistych tragedii. Niektóre z nich przedstawimy w drugiej części opowieści o zasłużonym - nie tylko dla Ziemi Szamotulskiej - stróżu prawa.

W roku 1929 komendant Skąpski osobiście dowodził akcją rozproszenia tłumu protestujących robotników i bezrobotnych w sąsiadujących z Szamotułami Obornikach (komendantowi powiatowemu w Szamotułach, prócz jednostek powiatu szamotulskiego podlegały także jednostki policji z powiatu obornickiego – w sumie 17 posterunków). Jak wynika z zachowanych relacji, uczestnicy protestu nie reagowali na wezwania do rozejścia się i zaczęli nacierać na gmach miejscowego starostwa. Skąpski ustawił więc w szyku bojowym 8 policjantów z długą bronią i nasadzonymi bagnetami, którzy odparli nacierających na urząd. Nikt jednakże nie ucierpiał, co komendant odebrał jako swój osobisty sukces.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: PIERWSZA CZĘŚĆ OPOWIEŚCI O KOMENDANCIE STANISŁAWIE SKĄPSKIM

Rok później zagroziło mu wielkie niebezpieczeństwo! Wszystko rozpoczęło się od sprawy Adama Matyjasika – przestępcy kryminalnego, który w oparciu o zeznania Skąpskiego, starszego przodownika Idziorka z Wronek oraz dozorcy więziennego, Runowskiego został skazany na karę śmierci. Jego brat, Teofil poprzysiągł zemstę i uknuł plan zamordowania komendanta Skąpskiego, poprzez zastrzelenie lub oblanie go kwasem. Pozostałych, jak również członków ich rodzin zamierzał otruć. Swych zamiarów ostatecznie jednak nie zrealizował, gdyż w międzyczasie został aresztowany w innej sprawie. Któż wie, co stałoby się, gdyby żądny zemsty Teofil nie trafił w ręce stróżów prawa?

13 września 1931 roku komendant Skąpski uczestniczył w uroczystości poświęcenia i wręczenia sztandaru Powiatowego Związku Powstańców i Strzelców, która odbyła się na szamotulskim Rynku. Na przełomie 1931 i 1932’ natomiast nabył od Niemca nazwiskiem Hermann Ring gospodarstwo rolne w Szczepankowie (gmina Ostroróg), o powierzchni 12 hektarów i wartości około 30 tys. zł. Rodzina Skąpskich związana była z tą miejscowością przez długie lata. Niestety, to właśnie w Szczepankowie spotkała ich wielka tragedia. W sierpniu 1933’ bawiący się na podwórzu gospodarstwa syn komendanta, Zygmunt Szczepan, liczący wówczas 7 lat, został uderzony dyszlem pracującej maszyny rolniczej, wskutek czego zmarł. Stanisław Skąpski przebywał wówczas już w Jarosławiu, na terenie województw lwowskiego, gdzie w kwietniu 1932’ został przeniesiony na stanowisko komendanta powiatowego. Służył tam do 1937’, opracowując m.in. materiały dydaktyczne z zakresu zwalczania przestępczości kryminalnej, które publikowane były następnie w policyjnych czasopismach.

W związku z zaplanowanym wyznaczeniem Skąpskiego na oficera inspekcyjnego, w czerwcu 1936’ Komenda Wojewódzka Policji Państwowej we Lwowie przesłała do Komendy Głównej następującą opinię na jego temat: „dobry oficer w znaczeniu wykonawczym i jako kierownik. Charakter prawy i zrównoważony, b. pilny i chętny. Jako kierownik exponowanego powiatu z dobrymi wynikami czynny. Posiada potrzebną rutynę nabytą na szeregu posterunkach pracy w kilku powiatach woj. poznańskiego i obecnie w Jarosławiu”.

Warto nadmienić, że służba w powiecie jarosławskim nie należała do łatwych – m.in. z powodu dużej przestępczości oraz powtarzających się strajków chłopskich, które wybuchały w związku z wysokimi podatkami i zbyt niskimi zarobkami pracowników rolnych. W większości Skąpski likwidował je we własnym zakresie. Najczęściej wespół z prezesem powiatowego Stronnictwa Ludowego, Brunonem Gruszką z Radymna, przekonywał strajkujących oraz właścicieli majątków ziemskich do kompromisu. Strajki, do których w połowie sierpnia 37’ doszło w całym kraju, właśnie w okolicach Jarosławia przybrały szczególnie drastyczny charakter. Wraz ze wspomnianym Gruszką, Skąpski próbował w Radymnie wpłynąć na strajkujących, lecz nie przyniosło to żadnych rezultatów. Ponieważ własnymi siłami nie był w stanie zlikwidować strajku, poprosił komendę wojewódzką o wsparcie. Z pomocą przybyły 2 kompanie konne rezerwy ze szkoły policji w  Mostach Wielkich. Całą akcją likwidacyjną kierował jednakże nie on, lecz oficer sztabowy Komendy Wojewódzkiej we Lwowie, major Radwański. W trakcie starć z policją zginęło kilkanaście osób, wielu zostało rannych i aresztowanych. Komisarz Skąpski – jako komendant powiatowy - odpowiadał za stan bezpieczeństwa w powiecie, w tym także za wspomniane wydarzenia, bez względu na to, czy angażował się osobiście w wykonywanie poleceń o pacyfikacji zgromadzeń chłopskich. Wkrótce potem musiał ponieść konsekwencje.

W listopadzie 1937 roku, po postępowaniu dyscyplinarnym (wszczętym już w maju), Komendant Główny PP wydał wobec Skąpskiego ostrzeżenie, zarządzając równocześnie karę dyscyplinarną w postaci 14-dniowego aresztu, do wykonania „na odwachu”, pod nadzorem komendanta miasta Lwowa. Zachowane dokumenty nie zawierają szczegółowych opisów zarzutów czynionych Skąpskiemu. Musiały być one jednak w mniemaniu kierownictwa policji poważne, skoro zastosowano wobec niego karę dyscyplinarną w takim wymiarze. Również w listopadzie 1937’ Skąpski pozbawiony został stanowiska komendanta powiatowego w Jarosławiu. Przeniesiono go do Kielc, gdzie zaczął pełnić funkcję kierownika komisariatu policji. Mianowanie to wkrótce zostało jednak anulowane. W grudniu tego samego roku został oddany przez Ministra Spraw Wewnętrznych do dyspozycji Komendanta Głównego, który zatrzymał go na razie w Jarosławiu. W marcu 1938’ otrzymał  ocenę kwalifikacyjną niedostateczną za poprzedni rok. Z powodów  zdrowotnych -  z przerwami - leczył się w uzdrowiskach w Zakopanem, a także w Iwoniczu. W styczniu 1938’ komisja lekarska uznała go za trwale niezdolnego do służby państwowej, zaś lekarz stwierdził chorobę płuca, wyczerpanie nerwowe oraz osłabienie serca. Z końcem lipca 1938’ Komendant Główny Policji Państwowej przeniósł go w stan spoczynku z prawem do emerytury. Stanisław Skąpski zamieszkał wówczas na stałe w Szczepankowie, gdzie zajął się uprawą ziemi i pszczelarstwem.

Komendant Stanisław Skąpski - gnieźnianin, którego los związ...

Podczas służby państwowej odznaczony został w 1935 roku Srebrnym Krzyżem Zasługi. Otrzymał również Odznakę Pamiątkową Wojsk Wielkopolskich, Odznakę Frontu Północnego, Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921 i Medal Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości. Posiadał też Krzyż Żelazny II klasy, którym został odznaczony podczas służby w armii cesarskiej.

Po wybuchu II wojny światowej rodzina Stanisława Skąpskiego została wywłaszczona z posiadanego gospodarstwa. Zanim to jednak nastąpiło, landrat (starosta) szamotulski nazwiskiem Schulze-Anne zaproponował rodzinie podpisanie listy narodowej tzw. volkslisty. Skąpski poprosił o czas do namysłu, ale do landrata się nie zgłosił. Początkowo rodzinę wywieziono do Wronek na punkt zborny. Po 4 dniach oczekiwania, wszystkich Polaków załadowano do pociągu i przetransportowano do Poznania. Z uwagi na brak miejsc do ulokowania ludzi, Skąpscy trafili ponownie do Wronek, gdzie zostali umieszczeni w budynku klasztornym. W międzyczasie Stanisław otrzymał ponowne wezwanie do starosty. Odmówił jednak na powtórną propozycję podpisania volkslisty. Wkrótce potem 2 funkcjonariuszy gestapo zaoferowało mu natychmiastową nominację na szefa „granatowej policji” w Częstochowie, z pełnymi prawami obywatela III Rzeszy. Skąpski propozycji jednak nie przyjął, wymawiając się złym stanem zdrowia, wskutek czego został aresztowany i osadzony we wronieckim więzieniu. Wypuszczony go po 9 dniach, na zarządzenie sędziego śledczego Sądu Wojskowego w Berlinie (Skąpski odmawiając staroście podpisania listy stwierdził, ze jest wiernym poddanym cesarza niemieckiego). Niestety, z pełni wolności nie cieszył się zbyt długo. Tuż po zwolnieniu z więzienia został „przejęty” przez funkcjonariuszy gestapo i oddany pod dozór niemieckiej policji. Równocześnie otrzymał skierowanie do przymusowej pracy jako robotnik we wronieckiej „mączkarni”. Pracował tam do zimy 1944 roku. Później otrzymał zatrudnienie jako pomoc biurowa w firmie Hampel we Wronkach, z którą związany był do stycznia 1945’, a więc do czasu wkroczenia Armii Czerwonej do miasta . Zamieszkiwał wówczas w leśnej zagrodzie, pomiędzy wsiami Jasionna i Obelzanki, u Ignacego Nowaka. Był tam wielokrotnie kontrolowany przez policję, podobnie jak i w miejscu pracy. Raz w tygodniu musiał też zgłaszać się na posterunek.

Rodzina Skąpskich uległa rozproszeniu. Najstarsza córka, Irena w latach 1939-1945 mieszkała we Lwowie, syn Florian pracował jako robotnik rolny u niemieckiego gospodarza w Kluczewie (gm. Ostroróg), zaś córka Barbara pełniła funkcję służącej w domu niemieckim w okolicach Nowego Tomyśla. Stanisławowi Skąpskiemu udało powrócić się do Szczepankowa pod koniec stycznia 1945 roku, po ucieczce Niemców. Zajął się pracą na własnej ziemi, pomagał też zasiedlać poniemieckie gospodarstwa. Latem 1945’ z ramienia Zarządu Gminnego PSL w Ostrorogu został członkiem Powiatowej Rady Narodowej w Szamotułach. Od 1946’ natomiast działał w Związku Samopomocy Chłopskiej, był także członkiem Spółdzielni Gminnej „Samopomoc Chłopska” w Ostrorogu. Należy pamiętać, że Polskie Stronnictwo Ludowe pod przywództwem Stanisława Mikołajczyka było wówczas jedyną legalną, opozycyjną partią, a jednocześnie ostoją prywatnej własności rolnej. Być może zatem, w tamtych realiach Skąpski wierzył w wygraną PSL  w późniejszych wyborach. Niewykluczone jednak, że wychodził z założenia, aby ratować co się da.

Tuż po wojnie Stanisławem Skąpskim zainteresował się szamotulski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Dlaczego? Co zarzucano byłemu komendantowi? Czym była "Targowica"? O tym już wkrótce.

Opracowano na podstawie materiałów udostępnionych przez Mariusza Sołtysiaka – współautora publikacji Muzeum Zamek Górków pt.„Granatowy Porządek. Policja Państwowa w Powiecie Szamotulskim w latach 1919 – 1939”

Wideo

Materiał oryginalny: Komendant Stanisław Skąpski - gnieźnianin, którego los związał z Szamotułami [CZĘŚĆ II] - Szamotuły Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3